Opowieści niniejsze powstawały... w ciemne zimowe noce na Pomorzu, gdy ogień z łuczywa
zatkniętego w specjalnym koszu na ścianie rzucał migotliwe światło na ludzi i sprzęty, czym
sprzyjał fantazji i wyobraźni. Wrzeciona kręcily się cicho, a kołowrotki obracały się z leciutkim szmerem, czasami cichnącym w momentach najbardziej dramatycznych - wtedy świat Stolemów, czarownic i kraśniaków zaludniał wieś i stawał się niezwykle realny...

Zlot Czarownic na Wieżyckich Wzgórzach